Nie masz żadnych produktów w koszyku.
Close
Szukaj
(0)
Filtry

Z pamiętnika Babci Róży - 5 pomysłów na prezent na Dzień Babci

Z pamiętnika Babci Róży - 5 pomysłów na prezent na Dzień Babci

27 Grudnia 2018 r.

Ach… Uwielbiam ten błogi czas między świętami, a Sylwestrem. Kilka dni, które płyną leniwie na objadaniu się poświątecznymi smakołykami i rozkosznym nic nierobieniu. W tym roku dostaliśmy ze Staszkiem masę prezentów od dzieci i wnuków, mimo że wyraźnie zaznaczyłam, że nie chcę, żeby wydawali na nas pieniądze. Ale to kochane z ich strony i mimo, że na początku ich zbeształam, to cieszyłam się jak dziecko z każdego podarku. Szczególne wrażenie wywarły na nas Kocyko-Szlafroki. Ten wynalazek to kocyk, który nakłada się na siebie, dzięki czemu wszędzie jest miło i cieplutko! Nigdy czegoś takiego nie widziałam i oboje ze Staszkiem jesteśmy zachwyceni. Mi nareszcie nie marzną nogi, a i Staszek przestał się skarżyć na bóle kolan i barków. Dzieciaki pomyślały o wszystkim i każde z nas dostało ten wynalazek w swoim ulubionym kolorze – mój jest w ślicznym wrzosowym odcieniu, a Staszkowy jest oliwkowy co świetnie się współgra z jego oczami. I tak sobie spędzamy popołudnia, siedząc w cieplutkich Kocyko-Szlafrokach, oglądając telewizję, czytając książki i oczekując nowego roku. Czy może być piękniej?

30 Grudnia 2018r.

Cóż za cudowna niedziela! Popołudniu wpadła do nas Marta z mężem i dzieciakami i znowu przynieśli prezenty! Powiedzieli, żebym się na nich nie złościła, bo to upominki za zaległe imieniny, na które nie mogli przyjechać. Faktycznie, ja swoje obchodziłam w połowie grudnia, a i Staszek miał swoje w listopadzie i akurat tak wyszło, że na oba przyjęcia nie mogli przyjechać. Oczywiście zrugałam ich za niepotrzebne wydawanie pieniędzy, ale w głębi cieszyłam się jak dziecko. Po prostu taka już jestem, że lubię dostawać prezenty i nic na to nie poradzę! A jakie to były cudowne rzeczy! Obydwoje dostaliśmy duże kubki w… sweterkach! Takiego czegoś jeszcze w życiu nie widziałam, a widziałam już wiele. Ten prezent szczególnie się przyda Staszkowi bo przez swoje problemy ze stawami ciężko mu złapać kubek za ucho, a teraz nie poparzy sobie przy tym rąk. Mnie też niesamowicie zauroczył ten prezent, ponieważ wygląda ślicznie! Nie mogę się doczekać, aż pokażę go sąsiadkom – na pewno zzielenieją z zazdrości! Po wyjęciu kubków z toreb, okazało się, że jest tam coś jeszcze. Każde z nas dostało zaparzaczkę do herbaty. Moja ma kształt ślicznego, białego łabędzia, którego można zahaczyć o krawędź kubka, a ta Staszka, to malutka łódź podwodna w cudownym żółtym kolorze. Na koniec dzieciaki dały nam wielką paczkę fusiastej herbaty, żebyśmy przestawili się z tej w torebkach. Mówili, że taka jest zdrowsza i w ogóle lepsza. A ja im wierzę, bo co jak co, ale moje dzieciaki to są akurat bardzo mądre i nie raz coś mi tłumaczyli. Teraz, wieczorem, siedzimy sobie ze Staszkiem i pijemy najlepszą herbatę w życiu, a zaparzaczki wesoło bujają się w naparze. Oby nowy rok przyniósł nam same, tak wspaniałe dni, jak ten.

KocykoSzlafrok dla Babco

12 Stycznia 2019 r.

Dzisiaj popołudniu zjawił się u nas Tomek, mój najstarszy wnuczek. Mówił, że niestety nie będzie mógł nas odwiedzić w Dniu Babci i Dziadka, bo wraca do Krakowa, gdzie studiuje i przyszedł wręczyć nam prezenty póki jest w mieście. Kochany Tomeczek, zawsze pomyśli o wszystkim i zrobi tak, żeby każdy był zadowolony. Przy kawie i serniczku, z uśmiechem na ustach wręczył nam dwie duże torby i czekał na naszą reakcję. Szybko wyjęłam podarek z siatki i zobaczyłam… kapcie! Na początku trochę się zmartwiłam, bo niedawno kupiliśmy sobie ze Staszkiem nowe, ciepłe bambosze, ale wnuczek zaraz przeszedł do wyjaśniania. Otóż nie były to zwykłe kapcie, a takie które się nagrzewają, dzięki czemu nie jest zimno w stopy! Wspaniałe rozwiązanie, szczególnie że ostatnio oboje mamy kłopoty z krążeniem. Tomek pokazał Staszkowi jak podłączyć je do komputera, bo ja się w tym kompletnie nie rozeznaje i obydwoje usiedliśmy ogrzewając sobie stopy. Wnusio był bardzo zadowolony ze swojego pomysłu i powiedział, że od tej pory będzie nas wprowadzać w XXI wiek. A ja mu przytaknęłam, jeżeli mają z tego wyniknąć takie korzyści!

20 stycznia 2019 r.

Dzisiaj dzieciaki postanowiły wydać małe, rodzinne przyjęcie z okazji nadchodzących dni Babci i Dziadka. Wybraliśmy się ze Staszkiem do Marty, a tam zaskoczyła nas niesamowita frekwencja! Byli wszyscy, poza Tomkiem, jednak on wyświetlał się na ekranie laptopa! Ach cóż za cudowna technologia towarzyszy nam w tych czasach! Po pysznym obiedzie wnuczki ustawiły się rządku, by wręczyć nam prezenty! Nie mogłam się doczekać, co też te małe urwisy wymyśliły. Na pierwszy ogień poszli Krzysio i Julka dźwigając ogromne pudełko. Rozdarliśmy ze Staszkiem ozdobny papier i naszym oczom ukazał się niesamowity komplet – Karafka i cztery szklanki! Co prawda był pokazany jako zestaw do whisky, jednak ja oczami wyobraźni widziałam w tej karafce moją domową nalewkę z truskawek, którą robię co roku. Szklanki oczywiście się do niej nie przydadzą, jednak Staszek zaznaczył, że anektuje je na rzecz spotkań z kolegami na brydża i szklaneczkę czegoś mocniejszego. Druga w kolejności była Kasia, która podała nam niewielkie torby. Z ciekawością zajrzałam do środka, a tam był kubek! Nie byle jaki, bo było na nim napisane „Kubek Szałowej Babci”! W stu procentach się z nim zgadzam, w końcu w sanatorium w Ciechocinku nadal wspominają jak wywijałam na dansingach. Staszek dostał bardzo podobny kubek z napisem „Kubek Super Dziadka”. Tu też nie mogli trafić lepiej – w końcu Staszek to taki mały super bohater – i śrubkę dokręci i kran naprawi i gniazdko założy, no człowiek orkiestra!

Podziękowaliśmy pięknie naszym kochanym wnuczkom i mocno ich uściskaliśmy. Ale w gruncie rzeczy to nie prezenty mnie najbardziej ucieszyły, a fakt, że mam takie kochane dzieciaki i wnuki. Człowiekowi od razu cieplej na sercu, gdy może się komuś wygadać, a i mi jest zawsze miło, gdy przychodzą się poradzić w potrzebie. Moja rodzina jest niesamowitym skarbem i cieszę się, że pamiętają o nas przy każdej okazji. A teraz lecę założyć mój Kocyko-Szlafrok, zaparzę tej pysznej fusiastej herbatki i potowarzyszę mojemu kochanemu Staszkowi w oglądaniu filmu na laptopie. W końcu każdy pretekst jest dobry, by podłączyć Grzejące Kapcie, a co!

No dobrze, a tak już wychodząc ze wspomnień Babci Róży ;) jeśli żaden ze wspomnianych gadżetów nie wpadł Ci w oko, obejrzyj całą kategorię dla Babci lub dla Dziadka.

Napisz co myślisz :)